Szczegółowe informacje o możliwości współpracy: +370 699 21396
Opinie 2018-05-23T09:19:17+00:00

Jacek Sarnecki

Moja choroba, to jest zdiagnozowana dna moczanowa, zaczęła się kilka miesięcy temu. Objawem był ból w stawie dużego palca u nogi lewej i drugiego palca w stopie prawej .

Po zrobieniu badań krwi okazało się, że ilość kwasu moczowego znacznie przekracza normę. Lekarz zaproponował leki od dny moczanowej, ale skutki uboczne od ich picia były chyba gorsze niż sama choroba. Postanowiłem poszukać bardziej naturalnego sposobu na walkę z chorobą.  Pewnym zbiegiem okoliczności w tym samym czasie przez internet odnalazłem informacje o wpływie wody jonizowanej na dnę moczanową. Długo się wahałem, ale w końcu postanowiłem spróbować i zakupiłem jonizator. Ból w stawach zniknął już po tygodniu picia wody. Właśnie, jedynie piłem wodę alkaliczną i ból minął.

Jonizatora używam już około miesiąca i jestem bardzo zadowolony. Efektem ubocznym jest to ,że schudłem około 4 kilogramów z czego jestem bardzo zadowolony , bo całkiem nie ograniczyłem ilości spożywanego jedzenia.

Anatolij Malejew

Razem z bagażem wiedzy i doświadczenia skupiło się też wiele dolegliwości i chorób. Nie raz do rąk brałem leki. Żal, ale pomagały tylko czasowo, a efekty uboczne trzeba było leczyć kolejnymi lekami – powstawało zaklęte koło.

Miałem problemy z układem krwionośnym, systemem nerwowym, męczyła mnie bezsenność, osteochondroza, powiększone żyły, zakrzepowe zapalenie żył, a poziom cukru we krwi był wysoki. Zamyśliłem się, o tym jak żyję, dopiero wtedy, gdy lekarz zaproponował szykować się do operacji.

Całe życie wiedziałem o korzyści, jakie niesie woda organizmowi i piłem niemało wody. Średnio wypijałem jakichś 500 litrów wody z butelek rocznie. Zauważyłem jednak, że takiej wody nie chce się dużo pić. Regularnie uprawiam sport, więc aby uniknąć dehydratacji zmuszałem siebie do picia wody. Wtedy to właśnie natknąłem się na informację o jonizatorach wody, które nadają wodzie unikalne właściwości. Elementarnej wiedzy z dziedzin chemii i biologii, które otrzymujemy jeszcze w szkole średniej wystarcza, aby zrozumieć jak to działa.

Już w pierwszy dzień po zakupie jonizatora zobaczyłem, że nie muszę siebie zmuszać do picia wody. Po pewnym czasie zauważyłem, że mam więcej energii. Wtedy, według załączonych rekomendacji zacząłem używać nie tylko wody alkalicznej do picia, ale też wody kwaśnej i srebrnej; odnotowałem jedynie pozytywne efekty.

Dzisiaj nie mam problemów, które męczyły mnie przez długie lata; nie bolą mi nogi, znikło swędzenie i czerwień skóry. Byłem niezwykle zaskoczony, gdy po corocznych badaniach nie odnotowano u mnie nadmiaru cukru we krwi. Odłożyłem wszelkie medykamenty na półkę, a samopoczucie jest wspaniałe. Zauważyłem, że nie czuję się zmęczony po spożyciu pokarmu.

Człowiek może i musi troszczyć się o swe zdrowie i dobre samopoczucie. Przecież czyścimy zęby, zażywamy prysznicu, więc troszczmy się i o wewnętrzne swe ciało.

Janina Purpurowicz

Wiele lat miałam nieprzyjemny problem – ciągła zgaga. Czułam, że mi żołądek po prostu płonie. Przypominam jak leżąc w nocy z otwartymi oczyma rozumiałam, że tak będzie zawsze… wszystkie leki już wypróbowane.

Lekarze zgagi nie uważają za chorobę, po prostu znów, i znów proponują leki od zgagi. Byłam w ciągłej depresji, bo najczęściej nie pomagały nawet najdroższe leki. Byłam gotowa na wszystko. Właśnie w takiej ot sytuacji napotkałam broszurę o wodzie zjonizowanej i kolejną propozycję walki ze zgagą.

Spróbowałam wody zjonizowanej, pomogło. Mąż widząc, co się ze mną dzieje też w końcu wypróbował zjonizowanej wody alkalicznej. Smakowało i z czasem uregulowało się mu ciśnienie krwi, dopiero później po przeczytaniu książki o wodzie zjonizowanej zrozumiałam, dlaczego tak się stało.

Od tego czasu nasz dzień rozpoczyna się i zakańcza wyłącznie szklanką wody zjonizowanej. Wypijam go ponad 2 litry dziennie.

Jan Sabat

Swoją przygodę z alkaliczną wodą zjonizowaną rozpocząłem w październiku 2012. Przedtem zupełnie o czymś takim nie słyszałem. Otóż od dawna borykałem się z problemem nadwagi (wtedy to było ponad 104 kilogramy – przy mojej normie około 78 kilogramów). Muszę wspomnieć, że już wtedy nie jadałem słodyczy, a waga cały czas rosła. Oprócz tego miałem znacznie podwyższone poziomy cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Taka waga i takie wyniki – to w krótszej bądź dłuższej perspektywie problem z sercem, układem krążenia lub też z cukrzycą. Po wizycie u lekarza, który oznajmił mi, że z takimi wynikami to ja już do końca życia muszę brać leki. Jednak gdzieś podświadomie się z tym nie zgadzałem jakby czując, że musi być coś co niekoniecznie jest tak chemiczne, a co mi pomoże. Właściwie to nie pamiętam jak znalazłem pierwszą informację o alkalicznej wodzie zjonizowanej. Studiowałem na internecie różne informacje i fora dyskusyjne, aż w końcu kupiłem jonizatora aQuatora. Oczywiście z poprzednich lat miałem wyniki, ale dla pewności czy ta woda rzeczywiście działa zrobiłem lipidogram. Było to w grudniu. Zacząłem pić wodę 1 grudnia. Właściwie tego nie planowałem ale coś mnie popchnęło aby już po 3 tygodniach tj. 21 grudnia zrobić wyniki. Jak zobaczyłem je usiadłem z wrażenia. Bo trójglicerydy z poziomu 368 mg/dl spadły na 138 mg/dl. Cholesterol też spadł, ale jeszcze był powyżej normy. Wodę piłem w ilościach 2-3 litry dziennie. Następne badanie zrobiłem 8 lutego następnego roku. Wtedy już wszystko było w normie. Co jeszcze ważne podczas tych 3 miesięcy straciłem 22 kilogramy. Poniżej w tabelce prezentuję moje wyniki wagi, cholesterolu i trójglicerydów na przestrzeni czasu. Wyniki utrzymują się do dzisiaj. Ze swojej strony szczerze polecam picie tej wody. Mnie pomogła, pomoże i wam.

Sanok JK

Ja piję wodę z jonizatora już od roku. Mam problemy z dną moczanową. Wcześniej bardzo często miałem ataki bólu. Jak zacząłem pić tą wodę, praktycznie one ustały. Czasami są ale jak stwierdziłem to doświadczalnie wynika że coś zjadłem. No bo wiadomo oprócz wody też trzeba utrzymywać dietę. Ale wode jonizowaną polecam. Mi bardzo pomogła.

Anna/Włodawa

No to jest niewiarygodne. Tego powinni uczyć w szkole od najmłodszych lat, na WOS lub dietetyce. No a teraz do rzeczy: wodę jonizowaną piję od 3 lat. Po 6 miesiącach jej picia (oj dużego picia) cholesterol, z którym zawsze miałam problemy spadł poniżej maksa dopuszczalnego. Znikł problem nadciśnienia (Boże jakie to było szczęście dla mnie). No i jeszcze zrzuciłam prawie 13 kilo. Nie mam za bardzo głowy do nauki, więc nie powiem przez co to się stało (to znaczy co w tej wodzie siedzi), ale wiem że ta woda mi bardzo pomogła. Codziennie piję ją, różnie od 2 do 3 litrów. Poleciłam ją szwagrowi. Ostatnio mówił mi że mu bardzo pomogła w jego podagrze. Znacznie rzadziej, a są takie dni że w ogóle nie ma ataków. Ludzie jak możecie mówcie o tej wodzie wszsystkim.

Maria z Lubonia

Witam Po roku picia okolo3 litrow wody zjonizowanej jestem szalenie uradowana swoim stanem zdrowia. Wczesniej zazywalam cały zestaw leków na cholesterol, dnę moczanową , nadciśnienie i do tego wszystkiego byłam otyła, ważyłam 95 kg. Ze stopniowym upływem tego calego roku i codziennym piciem tych 3 litrow wody jonizowanej moje zdrowie ku wielkiemu zaskoczeniu zaczęło się stopniowo poprawiać . Całkowicie w pierwszej kolejności odstawiłam leki na dnę moczanową , cholesterol, trojglicerydy, o których wcześniej zapomniałam napisać bo też miałam wysokie wartości. Po zrobieniu badań wyniki całkowicie mnie zaskoczyły : kwas moczowy był w normie, trójglicerydy w normie, a cholesterol jeszcze do normy trochę brakowało bo było około 200. Ale cały czas piłam tę jak ja nazwałam cudowną wodę i co mnie najbardziej też cieszyło to ubywające kilogramy nadwagi. Przez ten caly rok zgubiłam 25 kg i w tej chwili ważę 70 kg z czego bardzo się cieszę czuję się zdecydowanie lepiej właściwie bez porównania. Obecnie po najdluższym okresie tego roku odstawiłam całkowicie leki na nadciśnienie . Bywają dni że jest ono nawet troche niskie. Jestem całkowicie zdrowa osoba, a brałam całą masę leków , które miałam połykac do końca życia. Polecam wszystkim picie tej cudownej zjonizowanej wody alkaicznej a to co napisałam jest naprawdę szczera prawda , to naprawde nie jest wymyslona bajka.

Leszek B.

Dzielę się z doświadczeniem w związku z używaniem wody jonizowanej alkalicznej mam 68 lat. Od 30 lat mam dnę moczanową początkowo ataki dny były co kilka miesięcy używałem farmaceutyków w postaci milurytu i colchicyny na uśmierzenie bólu atak mijał i tak do następnego ataku. Postanowiłem jednak ograniczyć picie piwa, ataki były rzadsze co ok. pół roku. Jednak od września 2014 ataki następowały częściej i następowały co dwa, trzy tygodnie. Podjąłem decyzję żeby coś zrobić. Przypadkowo w internecie natknąłem się na stronę o jonizatorach wody, przeczytałem opinie ludzi , zapoznałem się z ofertą i postanowiłem spróbować. Wykluczyłem picie piwa całkowicie, ograniczyłem jedzenie smażonych mięs, kiełbas, wędzonych potraw. Wprowadziłem do diety więcej warzyw, spożywanie posiłków wg zasady duże śniadania, skromniejszy obiad i małe kolacje ok. godz.18-tej

Kupiłem jonizator piję wodę alkaliczną ok. 2l. dziennie . Od 07.01.2015 nie miałem ataku dny, czuję się bardzo dobrze, jestem pełen energii, chodzę na forsowne spacery ……..po prostu chcę się żyć .